Dodaj

Ile matematyki jest w matematyce?

W tym artykule skupię się na matematyce i jej nauczaniu, a właściwie braku dobrego nauczania w wielu polskich szkołach. Pytanie wydaje się zawsze aktualne, albowiem od wielu już lat słyszymy, że młodzież ma największe problemy w szkole, na maturze i na studiach z matematyką. Tłumaczy się to stereotypowo: Matma jest trudna. Kropka. Zadajmy zatem sobie pytanie: Czy dlatego, że jest trudna jej nie lubisz, czy dlatego jest trudna, bo jej nie lubisz? Na te oraz inne pytania odpowiem w tym artykule. Zapraszam do lektury.

Z mojego doświadczenia nauczyciela wynika, że nie ma słabych uczniów, są tylko słabi nauczyciele oraz system nauczania. Dlaczego? Podczas ponad 8 letniego nauczania tego przedmiotu mogłem się przekonać jak uczniowie pomimo początkowej awersji stopniowo poprzez nadrabianie zaległości po pewnym czasie mówią: „Wie Pan co ja nawet lubię matmę” Jakie może ogarnąć człowieka zdziwienie, gdy po rozwiązaniu samodzielnie wielu zadań mówią: „Ale to jest fajne i wciąga”. Dla takich momentów warto uczyć!

Ostatnio dowiedziałem się, że jeden z moich uczniów studiujący matematykę jest stypendystą a inny właśnie ją kończy. A jednak gdy zaczynaliśmy wspólną naukę kilka lat temu, pamiętam, że mieli oni z łaski dopuszczający przez 2 lata liceum. Oni wtedy nie lubili tego przedmiotu, więc nic dziwnego, że był dla nich trudny. Jak to możliwe, że polubili matmę?

Bardzo istotnym narzędziem każdego nauczyciela jest wiedza psychologiczna, dzięki której może on budować motywację wewnętrzną ucznia do nauki. Tylko wtedy może on uczyć się nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce. Dlatego ja oprócz studiowania matematyki, studiowałem także psychologię, aby móc nie tylko oceniać, ale przede wszystkim rozumieć procesy zachowania w nauczaniu. Jest to warunek niezbędny, aby uczeń mógł umieć matmę i czerpać z tego przyjemność.

Zapytajmy więc co to znaczy umieć matematykę? Czy jest to zdolność do umiejętności zastosowania właściwego wzoru w zadaniu? Czy może umiejętność obliczenia procentowej obniżki w sklepie, czy odsetek w banku, a o reszcie w sklepie nie wspomnę. Umieć matmę to przede wszystkim umieć pytać i dociekać do prawdy. Czyli posiadać zdolność logicznego wnioskowania i myślenia przyczynowo-skutkowego. To móc przy możliwie najmniejszym wysiłku trafnie rozwiązywać problemy życiowe pozornie nie związane z Królową Nauk.

Matematyka dzięki stawianiu przed nami otwartych problemów matematycznych pozwala na nabycie bezcennej umiejętności jaką jest matematyczny sposób myślenia, który bardzo przydaje się w codziennym życiu. Gdy chcemy rozwiązać zadanie w którym mamy pewne dane, aby móc rozwiązać problem musimy zadać sobie szereg właściwych pytań. Pokażę prosty przykład: Co wynika z faktu że najdłuższy bok podniesiony do kwadratu w dowolnym trójkącie jest równy sumie kwadratów pozostałych boków? Wniosek: Trójkąt jest prostokątny. Co wynika z faktu, że trójkąt jest prostokątny dla jego długości boków, gdy wiadomo że promień okręgu wpisanego w ten trójkąt wynosi na przykład 4? Wniosek: boki tego trójkąta różnią się tyle samo ile równa się ten promień. Itd… Aż dochodzimy do pytania, które otwiera nam drogę do prawidłowego rozwiązania. Czy w życiu, gdy chcemy rozwiązać jakiś problem nie zastanawiamy się co wynika z posiadanych danych? Im więcej i szybciej zadamy adekwatnych pytań tym szybciej możemy rozwiązać dany problem. A Królowa Nauk jak żaden inny przedmiot pomaga nam rozwijać i kształtować nasz prawidłowy i formalny sposób myślenia.

Matematyka to więcej niż nauka, to sztuka. To sztuka życia „…bo kto nie potrafi pytać, ten nie potrafi żyć” . Ile matematyki jest w Twojej szkole? Immanuel Kant zapytany kiedyś o to Ile prawdy jest w nauce, odpowiedział, że tyle jest prawdy w nauce, ile jest w niej matematyki. Parafrazując to pytanie można zapytać ile matematyki jest w Twojej szkole? Tyle jest matematyki w szkole, ile ją lubisz.

Dodawanie komentarzy zostało zamknięte.